wtorek, 20 marca 2012

Eksperyment z Boccarą.

Oj dawno, dawno mnie tu nie było, musiałam uporać się z kilkoma sprawami i teraz zamierzam dalej, intensywnie testować staniki;)
Oczywiście w mojej szafie dominuje Ava a dla odmiany czasami zamówię sobie coś w internecie, żeby poeksperymentować. Tak było z  tym oto staniczkiem, którego rozmiar nie był trafionym wyborem. Na moje 73 pod biustem na 65K mogę strzelać jak z procy a w miseczce ukrywać dolary:D Może, gdyby była możliwość po przymierzania innych modeli i porównania dało by rade coś wybrać ale niestety nie znalazłam takiego miejsca, perspektywa zamawiania i odsyłania staników przeraża mnie jakoś.

Idąc za ciosem, postanowiłam sprawdzić  inną firmę oferującą staniki dla biuściastych. Towar jest dostępny jedynie w internecie w sklepie intymna.pl a przekonało mnie wzornictwo. 

Na tapecie Boccara:)

_______________________________________________________________________
MODEL: Elegant; usztywniany; nr A5112
Cena: biustonosz - 80zł; szorty - 30zł


TYTUŁEM WSTĘPU:
Zakupiłam komplet, spodobał mi się wzór i kolory. Wymierzyłam się dokładnie i zamówiłam rozmiar sugerowany przez tabelkę podaną na stronie. Na wymiary 74 ścisło i 100 zamówiłam 70I, jeśli chodzi o gatki, to L na 103cm w biodrach.


Co do stanika: Zaniżyłam troszeczkę obwód a i tak jest za luźny, podjeżdża do góry i niestety nie trzyma tak jak powinien. Miseczka może być, wszystko się ładnie mieści ale przy pochylaniu troszeczkę odstaje. Jednak usztywniane fasony nie są dla mnie, może kiedyś znajdę odpowiedni dla siebie model. 
Jeśli chodzi o majteczki, dosłownie - majteczki, to chyba mają jakiś dziwny centymetr, bo ledwo wcisnęłam je na pupę.Wg tabelki mieszczę się w przedziale 99-104, czyli L - i tak jest na metce. W rzeczywistości, gatki, które otrzymałam posiadają 94 cm, po całkowitym rozciągnięciu. Dziwne.
 
Kolor też nie do końca zgodny, a mianowicie jaśniejsza cześć miseczek. W rzeczywistości jest to biała, bardzo delikatna tiulowa siateczka, spod której, dość intensywnie przebija kolor różowy. 
Ramiączka i wnętrze miseczek są w takim samym kolorze, na zdjęciu tego niestety nie widać ale dla mnie, trochę psuje to ogólny efekt, jakoś te odcienie ze sobą nie współgrają.
Ciemniejszy materiał ma delikatną fakturkę i połysk, ta cześć jest bez zastrzeżeń.
 
Dodatkowo ramiączka są odpinane a regulatory i haczyki metalowe.
 
JAKOŚĆ MATERIAŁU:
Jak na ten przedział cenowy jakość materiału jest zadowalająca. Ciemniejszy materiał jest delikatny i cienki ale prawie wcale nieprześwitujący. Nitek wychodzących brak ale wszystko jest tak delikatnie wykonane, że aż strach. Na razie nie dzieje się nic niedobrego ale faktem jest również to, że stanik jest rzadko używany.
Materiał sam w sobie jest ok ale to jak stanik został uszyty pozostawia wiele do życzenia.


PODTRZYMANIE, DOPASOWANIE I WYGODA:
A zatem, w tm przypadku podtrzymanie minimalne. Zapinam się na ostatnią haftkę i obwód jest prawie ok, niestety podjeżdża do góry. Fachowcem nie jestem ale myślę, że jest to kwestia słabego obwodu, który składa się z jednej warstwy cienkiego materiału, nie ma żadnej stabilizacji. To samo dzieje się z przednią częścią pasa, jedynie materiał i gumka. 
Dodatkowo obwód pod pachami wyposażony jest w fiszbiny boczne ale niestety nie spełniają one swojego zadania. 
Gumki wszyte w obwód są elastyczne i rozciągliwe, myślę, że zbyt delikatne, przez co stanik jest jakiś taki "rozlazły".
Faktem jest jednak to, że stanik przylega na mostku a fiszbina celuje w  środek pachy, chociaż tyle:)



COŚ DO TEGO:
Jak wspomniałam wcześniej, z majtkami to dziwna historia. Metka L, powinna pasować ale maleństwo to to takie, że wg rozmiarów to powinno być M a może nawet i S. Cóż, może kiedyś wcisnę to na siebie:D

Ale jakość jest o wiele lepsza niż stanika, bo w tym przypadku nie ma nic do podtrzymania;)



PODSUMOWANIE:
Mi niestety elegancja w takim wydaniu nie podpasowała. Może Boccara nadaje się na mniejsze biusty? A może, gdybym poprzymierzała większą część kolekcji, coś udałoby się wybrać. Nie wiem, ale póki nie wprowadzą swoich wyrobów do naziemnych sklepów, ja się chyba więcej nie skuszę:)





Zdjęcie producenta pochodzi ze strony:  

www.intymna.pl

niedziela, 27 listopada 2011

The Undersea World - Wspomnienia z błękitnej laguny.

Oj, trochę się zakurzyły stanikowe wywody. Praca magisterska ruszona tak, że trzeba było zmienić okulary na mocniejsze:D Oby na tym się skończyło.

Dzisiaj coś nowego - nowego na blogu i w mojej szafie. Prawdziwie letni akcent znad morza, tak na powitanie zimy;)
A wspomnienie czego? Kolekcji 2009/2010 firmy MIRAN. 
                                                                                                                                
MODEL: MIRAN, M700, z kolekcji "The Undersea World",
CENA:70,50zł (promocja on-line)
ROZMIAR: L


TYTUŁEM WSTĘPU:
Co nieco o firmie: 
Firma Miran, zajmuje się produkowaniem bielizny nocnej, wszelkiego rodzaju koszulek, szlafroków i generalnie ubiorów "urlopowych". 
Schemat oferty wygląda tak, że wszystkie produkty umieszczone są w konkretnych kolekcjach, i często taka kolekcja zawiera tylko jedną pidżamkę ale zdarza się, że kolekcja zawiera kilka pozycji uszytych z tego samego materiału, z tym samym wzorem czy aplikacją. 
Tak jest w tym przypadku. Ja dla siebie wybrałam koszulkę a dostępne są jeszcze trzy warianty. 

Koszulka ta jest drugą w moim dobytku, z metką tej firmy, więc po sporządzeniu opisów sporządzone zostanie podsumowanie;)

Długość to podstawa:
Kupując takowy towar w sklepie wirtualnym mamy nadzieje, że produkt będzie leżał na nas tak samo jak na modelce. O problemach z krojem i częstym brakiem informacji o długości koszulki wspomniałam tutaj. 
Jak sobie z tym poradzić? Oto mój sposób. Kupując koszulkę on-line zwracam uwagę jak daleko sięga dół u modelki. Jeśli zakrywa pupę i początek ud to jest szansa, że u mnie zakryje tylko pupę, zatem w miarę możliwości staram się wybierać te nieco dłuższe i przeważnie zakrywa mi tyle ile powinna zakryć - nie za dużo i nie za mało;) 

Zatem M700:
dł. od pachy w dół - 57cm.

M700 sięga dosłownie 2-3cm poniżej pupy, zatem jest to długość iście zadowalająca:D  

Jak wygląda na żywo?
A wygląda tak jak na zdjęciu. 
Całość wykonana jest z delikatnej satynki, która niestety jest tkaniną sztuczną i przy zdejmowaniu strzela prądem i troszeczkę się elektryzuję. Nie wiem, może to kwestia ciała i podatności na przewodzenie prądu, bo mnie nawet własny samochód strzela prądem przy zamykaniu drzwi:D
Dodatkowo wstaje trochę bardziej spocona.

Koronkowa aplikacja w rzeczywistości ma troszeczkę inne odcienie. Na zdjęciu producenta nie widać tego, mi tez nie udało się uchwycić barwy. Generalnie największy kwiatek posiada bardziej zieloną niż niebieską jedna warstwę płatków - największą;) 

Szelki posiadają fikuśne zakładki, mi bardziej podobało by się bez. 
 
Z tyłu mamy wszytą gumkę, której zadaniem ma być większe dopasowanie do ciała. Ale o tym niżej;) 
Przód posiada zakładkę z materiału.

Dół koszulki ma estetycznie wykonane podszycie. Całość wykonana dokładnie i przyjaźnie dla ciała. Wszystkie szwy obrzucone overlockiem. Wewnętrzna strona koszulki jest matowa ale góra wykończona błyszczącą stroną. 

DOPASOWANIE:
Nie jestem do końca przekonana co do kompatybilności kroju i mnie;) O ile koszulka jest śliczna sama  w sobie to troszeczkę mi nie leży. Jest to może kwestia budowy biustu, bo koszulka nie trzyma tak jak na zdjęciu, lub źle dobranego rozmiaru. Pomimo tylnej gumki, nie spełnia ona swojej roli i na plecach, pod materiałem jest sporo wolnego materiału a przód sprawia wrażenie jakby za luźnego. Szelki też wydają się za długie. Skłaniam się tutaj do za dużego rozmiaru, bo moja druga koszulka, również L, ma podobne mankamenty. Troszeczkę ta tabelka mi nie gra. 
Dla porównania moje wymiary to: 
biust:100cm, 
biodra: 104cm.

L jak nic.
Tragedii nie ma ale lepiej też mogłoby być i następnym razem wyceluję w M.

Problem może tkwić również w tym, że nie mam jednego rozmiaru górnych i dolnych części garderoby i w przypadku odzieży typu sukienka, pojawia się problem.

PODSUMOWANIE:
Nie mniej jednak, komu trzeba się podoba, ja też czuję się w niej nieźle. Firma fajna, modele fajne. Niektóre ceny trochę wysokie ale przecież wszystko rośnie i nie ma się co kłócić;D
Myślę, że pasuje do większości ciał ale zastanawiam się nad biustem. Mój jest nieco niżej osadzony i ciężki. Czy to kwestia rozmiaru czy braku kompatybilności, myślę, że niedługo się dowiem;)

sobota, 15 października 2011

Biało - Czarna Ivette

Ciągle tylko Ava i Ava... Czas na zmianę firmy:D
Już opisywałam Dalię ale tym razem wystąpi w podwójnej odsłonie - dwa kolory i dwa rozmiary.
Na tapetę bierzemy bardotkę - Ivette.

                                                                                                                        
MODEL: DALIA Ivette, bardotka; nr BD-86
CENA: biustonosz - ok. 100zł; figi - 49zł.
Rozmiary polskie - dostępne na stronie producenta przy każdym modelu i fasonie. 






TYTUŁEM WSTĘPU: 
Model tym razem polecony przez moją koleżankę, która rozkochała się w tym fasonie. Uwieczniony na zdjęciu, nie należy do niej, ani czarny ani biały. Czarny to rozmiar 75E a biały 65H. Ten drugi jest mój;) Na początku napiszę, że ja niestety miałam źle dobrany rozmiar, aczkolwiek tragedii nie było, bo na początku rozmiar za bardzo nie odbiegał od mojego rzeczywistego. Problem pojawił sie po około 2 miesiącach. 
Czarny leży na właścicielce idealnie. Cała miseczka składa się z cienkiej gąbki pokrytej, zależnie od stron, bawełnianą wyściółką lub haftowaną siateczką. Miseczka zaopatrzona jest w kieszonkę na piankową wkładkę.

Jak widać na załączonych obrazkach, faktura, krój i wzór są prawie identyczne, oprócz koloru. Wzór kwiatowych esów-floresów pokrywa się na obu modelach, to wielki plus dla producenta:) Pas obwodu to cienka mikrofibra, posiada wszyte fiszbiny boczne i tylko przestrzeń pomiędzy nimi a miseczkami ozdobiona jest koronką. Dodatkowo, miejsce to posiada drugą cienką warstwę.

Na stronach internetowych spotkać można różne definicje słowa bardotka. Dla mnie? Bardotka to coś, co mogę nosić z odpiętymi ramiączkami. Nie gustuję w takich fasonach, nie spotkałam jeszcze odpowiednio trzymającego;) Ale ten, pomimo za małego rozmiaru spisywał się całkiem nieźle. Ivette ma wszyte silikonowe paski wewnątrz pasa obwodu, co dodatkowo pomaga z ciężkiej funkcji podtrzymania. Na lato w sam raz. 

Regulatory długości są solidne, metalowe. Zapięcie jest trójstopniowe, na dwie haftki (na zdjęciu jedna jest już troszeczkę sfatygowana, nowa była na swoim miejscu;))


JAKOŚĆ MATERIAŁU:
Stanik wygląda bardzo ładnie i solidnie. Na pierwszy rzut oka widać, że stanik jest solidny i godny uwagi. Jednak i ja i użytkowniczka czerni , mamy podobne spostrzeżenia. Biustonosz dość szybko się rozciągną,  obwód stał się luźny a miseczki zdeformowane. Nie znam się za bardzo na metodach szycia i wykonywania bielizny i nie jestem pewna, czy miseczka jest formowana termicznie czy nie. Ma co prawda szew, więc chyba nie ale dla pewności można a zapytać producenta;) 
U mnie pojawił się jeden problem, niezależny od rozmiaru. Po kilku praniach (ręcznych) miseczki zaczęły wyglądać nie jak białe ale jakby pożółkłe. Po bliższych oględzinach okazało się, że to właśnie pianka, czy gąbka miseczkowa, zaczyna przebijać spod cienkiego białego obszycia. W czarnym oczywiście zjawisko to nie wystąpiło. 
Tak sobie myślę, że rozciągnięcie wynikało zapewne ze zbyt małego rozmiary i zbyt dużego obciążenia;) Ale skoro w 75E było to samo? Decyzje pozostawiam innym "nosicielkom".
Poza tym szycie bardzo solidne i estetyczne. Widać, że Dalia wie co robi:) 


PODTRZYMANIE, DOPASOWANIE i WYGODA: 
Pomimo za małego rozmiaru, stanik spełniał swoją rolę, w stopniu zadowalającym. Dobrze sprawdził się podczas letnich upałów, kiedy potrzebowałam czegoś pod bluzeczki bez ramiączek. 

Mam wrażliwą, atopową skórę, która szybko się poci i podczas upałów w sekundzie robi się wilgotna. Szczególnie, kiedy cały dzień biega się za dziećmi;) Niestety silikonowe paski nie pomogły skórze w zachowaniu zdrowego wyglądu. Jest to moje indywidualna cecha, i nie można mieć pretensji do Dalii, bo duża część bardotek jest zaopatrzona w tego typu rozwiązanie. 
Miseczka jest ładnie zaokrąglona, nie wbija się w pierś. Mocno podnosi i trzyma wszystko na swoim miejscu. Nic nie gryzie;)

COŚ DO TEGO: 
Figi do kompletu, rozmiar L. 
Rozmiar jak najbardziej zgodny z tabelką producenta. Gatki niezmiernie wygodne i ładne. Z przodu koronka taka sama jak w bardotce a z tyłu - mikrofibra. Na początku nie byłam zachwycona ich wyglądem, takie trochę babcine mi się wydały. Po założeniu, idealnie przylegają, nie przemieszczają się w miejsca, w których ich być nie powinno. Koronkowa część nie jest zbyt mocno wycięta. Dla zainteresowanych - intymność zostaje zachowana:) 
I wcale nie są babcine. Świetnie komponują się z biustonoszem. Naprawdę godne polecenia.

PODSUMOWANIE:
Cena Dalii słabo zachęca, tym bardziej, że figi kosztowały prawie 50zł. Fakt, jakość godna polecenia ale wiemy, że w tym zakresie mam duży wybór na polskim rynku (w przenośni i dosłownie:D) 
Chciałam ostatnio zakupić coś nowego, właśnie z asortymentu tej firmy. Ceny nowości są już troszeczkę wyższe niż kolekcji sprzed roku. Może to kwestia jakości? Na razie zakup odłożyłam.
Dalia jest jedną z nielicznych polskich firm, która obok brytyjskich marek, często zajmuje miejsce na sklepowych półkach. Przynajmniej mi kilkukrotnie ja proponowano:) 
Ivette jest dla wybranych dziewczyn, które dobrze w takich fasonach się czują. Jak wspomniana wyżej, moja koleżanka, która miała ich chyba kilka a przynajmniej dwie. Ja niestety nie należę do tej grupy ale mam nadzieję, że relacja w miarę obiektywną jest;) 


Do kompletu jest również pas, leży w szafie i czeka na relację. Ale o tym, innym razem:)
Udanego zakupu.

Ava dla mało-średnich biustów.

Dzisiaj będzie coś nie z mojej szafy:)
Postanowiłam napisać o tym modelu, który niestety nie ma dla mnie tabelki i fasonu, dlatego, że jest godny polecenia. Wiem to od stałej użytkowniczki:)
Mam nadzieję, że pomoże to komuś przy okazji zakupów. Pomimo, że wzór z zeszłorocznej kolekcji, w sklepach dostępny jest:)
Umieszczę tu informacje ogólnikowe, najbardziej przydatne. Nie jestem specjalistką w tym zakresie rozmiarowym, także Wam pozostawiam ostateczną decyzję i ocenę:)

                                                                                                                                
MODEL: AVA Nabila, push-up; nr 695.
Cena: ok.80zł.

TYTUŁEM WSTĘPU:
Nazwa modelu w internecie jest zgodna z nazwą producenta.
Testowany stanik jest w rozmiarze 75E. Właścicielka jest bardzo zadowolona. Pani w sklepie dobrała rozmiar idealnie.Biustonosz jest w ciągłym użytkowaniu od około roku.

Zapewne nie widać już tego na zdjęciach, całość wykonana  jest w zestawieniu pastelowych odcieni różu i szarości. 

Niestety nie sfotografowałam wnętrza miseczki, nie pomyślałam o tym, za co przepraszam wszystkie koleżanki:) Powiem tylko, że stanik jest wyposażony w wyjmowane poduszeczki dostępne w wielu modelach. 
Faktura materiału, którym pokryte są miseczki jest gładka i przyjazna dla oka. Z relacji "nosicielki" - jedynym mankamentem jest to, że stanik nie jest gładki i odznacza się pod eleganckimi, biurowymi bluzkami.

Ramiączka do kompletu są w kolorze bladego różu. Pani w sklepie zaproponowała dokupienie szarych ale nie wiem czy taka możliwość jest przypięta do każdej Nabili czy Pani posiadała jakieś prywatne dojście do osób szyjących takowe:)

Koronka jest delikatnie gumowana, dzięki czemu dopasowuje się do kształtu biustu. Oprócz tego wewnątrz zamocowana jest delikatna płaska gumka, która dodatkowo zapewnia przyleganie stanika do ciała. Nie wrzyna się przy tym i nie odcina piersi. 

Pas obwodu to koronka, która oczywiście ma możliwość rozciągnięcia się. Zapięcie standardowe dla firmy, czyli dwupoziomowe na dwie haftki.

JAKOŚĆ MATERIAŁU:
Pomimo prania w pralce kształt stanika nie zmienił się, co można zobaczyć na zdjęciu. Oczywiście kolor może nieco odbiega od pierwotnego ale chyba i tak wygląda całkiem dobrze.
Szycie stanika jest bardzo dobre. Pomimo tego, iż stanik wydaje się lekki i zwiewny, szwy są mocne i solidne.
Obwód nie rozciągną się za bardzo i na procę się niestety nie nadaje:D
Gumka również pozostała w zbliżonej rozciągliwości co na początku użytkowania. Także jakość naprawdę wysoka.

PODTRZYMANIE, DOPASOWANIE i WYGODA: 
Troszeczkę już pewnie napisałam we wstępie. Wygoda - bardzo wysoko oceniana. Nic się nie wrzyna, nie odcina, nie uwiera, nie drapie i nie atakuje - nawet po rocznym praniu w pralce. Biuścik znajduje się na swoim miejscu. Właścicielka modelu zrezygnowała z poduszeczek i stanik jak na nią szyty. 
Fason ładnie zbiera piersi eksponując je z przodu ale nie "wynosząc pod niebiosa". (Jak powiedziała kiedyś moja polonistka o barokowych paniach noszących gorsety.) 
Wydaje mi się, że model nie jest szeroko-fiszbinowcem i wszystko kończy się pod pachą. Jednak wiem też, że nie ma dwóch takich samych ciał;)


PODSUMOWANIE:
Z moich obserwacji wynika, że Ava specjalizuje się w takiej rozmiarówce i naprawdę jej to świetnie wychodzi.  O 1/4 pięterka niżej, znajdują się rozmiary dla biuściastych. Myślę jednak, że firma coraz bardziej się stara i zmienia swoje produkty tak, aby zadowolić jak najszerszą grupę klientek. 

Za to moje przypuszczenia co do modelu Troppo potwierdziły się. Dowiedziałam się, że jedna z "nosicielek tego samego modelu i fasonu, jest równie zadowolona jak ja:)
Także życzę powodzenia firmie, bo jest naprawdę na dobrej drodze. 

Zdjęcie pochodzi ze strony:
www.intymna.pl

piątek, 14 października 2011

Nie tylko stanik - Amoresa Chemise.

Dzisiaj coś innego, również z polskiego asortymentu. Ale zanim spotkanie z obsesyjną amoreską troszeczkę wspomnień;)

O ile dopasowanie stanika wymaga znajomości kilku podstawowych 'prawd', o tyle dopasowanie koszulki czy haleczki również wymaga odrobiny umiejętnego rozpoznania rozmiaru i znajomości swojego własnego ciała.Oczywiście "koszulkowy - fitting" nie jest tak rozbudowany ale warto wiedzieć kilka rzeczy:)

KARTKA Z PAMIĘTNIKA:
Jak to czasami bywa, mam siostrę i oczywiście jak to z dziewczynami jest, część rzeczy w szafie bywa wspólnych, czy tego chcemy czy nie:D Z braćmi tego problemu nie ma:D 
Sprawa zaczyna się zmieniać w momencie wejścia w okres dojrzewania. Czasami siostry są do siebie podobne do końca życia ale w naszym przypadku każda poszła w swoją stronę. Inne pupy, biusty, łydki itd. Oczywiście ograniczyło to w znacznym stopniu możliwość korzystania z jednej szafy, szczególnie ubrań przeznaczonych na górną część ciała. Nasz wzrost różni się tylko 0,5cm (a mamy ok. 170cm) ale ni jak mi nie pasują jej bluzeczki czy bluzy, czy inne tego typu sprawy i odwrotnie, chyba, że ja z czegoś wyrosnę:D 

Bluzki siostry zjeżdżają mi w okolice pępka, a na niej leżą idealnie. (Pozdrawiam K., bez której nie stworzyłabym tej teorii:D)
I to zwróciło moją uwagę na ubrania. Nie mam umiejętności ani Trinny ani Sussanah, więc nie będę tutaj wykładać prawd ze świata mody. 
Z powodu obfitego biustu, talii osy i obfitej pupy, wszystko co kończy się za pępkiem podjeżdża do góry zamiast ładnie opinać cały tułów. Potrzebuję czegoś trochę dłuższego, co zatrzyma się gdzieś na linii bioder, przytrzyma cały ubiór i dzięki temu nie przeziębię nerek:D 
Dołożę tutaj jeszcze teorię o ogólnym rozmiarze tułowia. Mam trochę krótsze nogi i natura musiała jakoś mnie 'wyrównać' do pozostałych członków rodziny;)

                                                                                                                            
MODEL: OBSESSIVE - Amoresa Chemise White
Cena: 59,90
Rozmiar: L/XL
 







TYTUŁEM WSTĘPU:
I tak oto jesteśmy przy bieliźnie. 
Każda koszulka, która na modelce kończy się gdzieś pomiędzy linią bioder a już na udach dla mnie jest za krótka i nie sięga nawet do ud. Oczywiście rozmiar jest odpowiednio dobrany. 
Przy wzroście 170cm ważę 71kg, chyba nie jest ze mną tak źle;)
Tak samo i w tym przypadku się stało, wszystko ładnie pięknie, nie za duże nie za małe ale ni jak nie leży na biodrach, wygląda jak bluzeczka a nie koszulka. No ale cóż, nie można mieć wszystkiego. 
Niektórzy producenci podają długość koszulki od pachy w dół, wtedy można sobie łatwo wszystko wymierzyć. 
Oprócz długiego tułowia jest jeszcze kwestia biustu, na którym zostaje trochę tej koszulki i wszystko się skraca o kilkanaście cm. 
Zatem: 
dł. od pachy do końca - 49 cm
dł. od pachy do gumki przy koronce - 42cm.

Tak jak na modelce, wspomniana gumka powinna okalać biodra. Można sobie łatwo wymierzyć:)


Coś o kroju jeszcze. Pomimo tego, że koszulka nie ma zbyt wielu koronek, tasiemek, kwiatków i innych udziwnień, jakoś mi nie leży. Wyglądam trochę jak holenderska chłopka w wersji "hot". Całość skraca mi jakoś nogi i mam wrażenie, że wydłuża tułów. 
Po prostu, moje zdrowe i zaokrąglone ciałko źle wygląda w takiej siateczce;)

JAKOŚĆ, DOPASOWANIE i WYKONANIE:
Jeśli chodzi o dopasowanie, rozmiarówka jest zgodna z polską. Ani nie zawyżona ani nie zaniżona. Ta koszulka to taki trochę rozmiar uniwersalny, pasujący na dwie sylwetki. Pasuje jednak doskonale. Można ją kupić również w wersji czarnej i tak właśnie wygląda z ramiączkami.

Jeśli chodzi o jakość i wykonanie. Wszystko zrobione jest w estetyczny sposób, bez żadnych nitek czy prujących się szwów. Z powodu tego, że koszulka od roku leży w szafie i pachnie jeszcze nowością nie wiem jak zachowałaby się w praniu. 
Całość wykonana jest z delikatnej tkaniny, przeźroczystej siateczki, która wydaje się dość solidna. Jednak w tym przypadku tej amoreski nie będziemy wykorzystywały do pracy w polu i nie musimy się o to martwić. Ważniejsze są walory estetyczne;) 
Koronka przymocowana jest za pomocą gumowanej tasiemki, która dopasowuje się do rozmiaru naszego ciała. Nie uwiera i nie ciśnie ale też spełnia swoją rolę. Jej ściśliwość jest bardzo dobrze dopasowana. 

Wszystko jest zgodne z opisem. Wykonanie bardzo dobre a dla koneserek skąpej bielizny w komplecie są również stringi. Wyglądają tak jak na zdjęciu. Ja niestety nie znam się na tego typu bieliźnie, więc ocenę pozostawiam Wam:)


PODSUMOWANIE:
Chcącym zakupić koszulkę - uważajcie na ceny, w internecie jest naprawdę duża rozbieżność pod tym względem. 
Myślę, że produkt jest godny polecenia ale nadaje się dla drobnych, proporcjonalnych dziewczyn lub z tułowiem nieco krótszym niż mój. 
Swoją drogą zawsze warto wiedzieć, że tak jak w przypadku staników - to nie z nami coś jest nie tak, tylko z określonymi produktami nie pasującymi do naszych pięknych, zgrabnych i powabnych kształtów kobiecych:)