środa, 6 czerwca 2012

W oczekiwaniu na lato z Ewą Bien...

W kalendarzu prawie lato a za oknem wczesna jesień. Moje surfinie na balkonie nie mogą w pełni rozwinąć płatków, pomidorki tylko czekają, aby wystawić je na powietrze a w szafie czekają wiosenno-letnie sukienki i bluzki. Może niebawem słońce trochę dłużej pocieszy nas swoim widokiem i ciepłem. Zobaczymy. 
A tym czasem, w oczekiwaniu na cieplejsze dni, mam dla Was coś nowego:)

Firma polska, od kilkunastu lat obecna na rynku, dla mnie nowa aczkolwiek znana oraz model z najnowszej kolekcji, którego konstrukcja jest przemyślana i skonsultowana z prawdziwym fachowcem. Mowa tutaj o marce Ewa Bien a oto wielki skrót tego, co nastąpi za chwilę:)

"Jest to wyjątkowy Push Up stworzony przez naszą firmę po konsultacjach z specjalistką od brafittingu Panią Jolantą Lewicką. Stanowi on połączenie konstrukcji typu Balconette z miękką gąbką używaną w biustonoszach typu Push Up, dzięki temu biustonosz zyskuje nieco sztywności, a zarazem staje się nieprzezroczysty, co dla wielu Klientek stanowi dodatkowy walor. Zbiera on fantastycznie biust do dekoltu i jest doskonały również dla kobiet o pełniejszych biustach."
                                                                                                                                       
MODEL: Ewa Bien Kirke B230 (biały); push-up typu balconette
Cena: 140zł

TYTUŁEM WSTĘPU:
Moje gabaryty niestety nie zmieściły się w tabelkę, zatem stanik sprawdzała siostra o wymiarach 76/96.
Z tabelki wypadał obwód 75 a rozmiar to 70F i w tym miejscu polecam indywidualny kontakt ze sprzedawcą, jeśli zdecydujemy się na zakupy on-line. Tabelka nieznacznie może odbiegać od rzeczywistości. Jest to jednak problem często spotykany i nie wynikający ze złej woli producentów ale między innymi z różnorodności materiałów użytych do wykonania bielizny czy różnorodności naszych ciał:) Temat znany i omawiany nie raz.

Model Kirke występuje w kilku odsłonach i odcieniach. Nie jest to jeden model w kilku odcieniach ale kilka modeli w tych samych wiosenno-letnich kolorach a różnią się między sobą numerem. B230 występuje obok bieli w kolorze limonkowym i łososiowym. 





Stanik dobrze układa się nie tylko na ciele ale i w dłoniach. Czuć jakość materiału pod palcami, porządne szycie, estetykę wykonania i stabilność konstrukcji
Oprócz tego biustonosz posiada odpinane ramiączka z metalowymi regulatorami w tym samym kolorze co całość. 
Pomimo, iż jest to push-up, nie posiada on wkładek, które można wyjąć ale krój balkonetki skutecznie zastępuje takie rozwiązanie. Myślę, że jest to duży plus dla wielu ciał, które nie tolerują gąbek w miseczkach a bez nich stanik nie nadaje już takiego kształtu.

niedziela, 13 maja 2012

Kolejna Ava w szufladzie - Astrae.

Ava bez wątpienia jest firmą, która na chwilę obecną, ma dla mnie najlepsze staniki. Zresztą widać to po blogu;) 
Zapragnęłam jednak mieć coś innego niż półusztywniana balkonetka. Idzie wiosna, lato, mam trochę sukienek i bluzek bez ramiączek z prostym dekoltem a niestety Ava spod nich wygląda. Część polskich firm odpada na samym początku, z powodu ograniczonej rozmiarówki. Odwiedziłam zatem sklep firmowy Gai - nic. W sklepie Gorsenii również kiepsko, i pomimo moich chęci i poszukiwań trafiło mi się znowu do tego samego sklepu i tej samej Pani. Oczywiście z czym wyszłam? Z kolejną Avą Semi-Soft. I tam przed zakupem przymierzyłam kilka Gai i nawet jeden model firmy Konrad się udał, no ale skończyło się we wiadomy sposób. 
Z potrzeby serca i biustu zakupiłam Avę ale poszukiwania innej kompatybilnej marki trwają;) 
                                                                                                                          

MODEL: Ava Astrae; semi-soft, nr 848
Cena: biustonosz - 85zł. 


TYTUŁEM WSTĘPU:
O jakości i wyglądzie pewnie nic nowego nie napiszę. Balkonetki Avy są prawie identyczne a różnią się materiałem i niekiedy drobnymi szczegółami. Do tej pory taki model był dominujący w kolejnych kolekcjach, obok push-upów czy pojedynczych modeli miękkich. Ostatnie kolekcje: jesień/zima i wiosna/lato proponują nowe fasony, tj. full-cup i half-cup. Firma się rozwija, to trzeba przyznać ale wnikliwie oglądając fotografie trudno mi odróżnić oba te fasony. Może w niektórych modelach dałoby się pokazać kilka różnic ale w większości są dla mnie zupełnie podobne. Może to kwestia poprawianych zdjęć lub trzeba by obejrzeć wszystkie z bliska, ja niestety nie miałam tej okazji. 

Prezentowany model to 70I, pochodzi z kolekcji zimowej 2011/2012.
Ostatnio troszeczkę powiększyły mi się niektóre rozmiary, z powodu oczekiwania na juniora rodziny;)

Pod biustem mam: 73 cm ciasno i 107cm w biuście. Stanik zakupiłam na początku ciąży, cztery miesiące temu, kiedy rozmiar delikatnie mi się już powiększył a teraz zauważam, że piersi znowu delikatnie chowają mi się pod pachami. Teoretycznie nie powinnam mieścić się w tabelce, bo przy obwodzie 70, miseczka I w tej kolekcji jest największa i obejmuje obwód piersi maksymalnie 100cm. Ja się zmieściłam idealnie. W nowej kolekcji jest nowa miseczka J, może będzie odpowiednia na czas teraźniejszy a jeśli nie, trzeba będzie poszukać czegoś innego:( Nie mnie jednak, jak w większości firm, tabelka nie jest do końca miarodajna i staniki trzeba mierzyć. Ale czy istnieje idealna tabelka?;)

PODTRZYMANIE, DOPASOWANIE, WYKONANIE, WYGODA:
Ten model oczywiście jest bardzo wygodny. Tak jak w innych stanikach tej firmy wszystko przylega idealnie, mostek nie odstaje, fiszbiny i miseczki nie wbijają się w pachy. Pas trzyma mocno i stabilnie, wzmocniony jest boczną fiszbiną. Jest to fason bardzo kompatybilny z moim ciałem, fiszbiny i mostek są wąskie co daje efekt zbierania biustu do środka a nie pod pachy;) Biust jest teraz bardzo ciężki ale stanik naprawdę daje radę. 

Wykonanie bardzo solidne. Koronka połączona z delikatnym, śliskim materiałem, podobnym do wiskozy. Po czterech miesiącach noszenia  i praniu w pralce nic się nie rozciągnęło i nie popruło. Wykonanie tego modelu na wysokim poziomie.

wtorek, 20 marca 2012

Eksperyment z Boccarą.

Oj dawno, dawno mnie tu nie było, musiałam uporać się z kilkoma sprawami i teraz zamierzam dalej, intensywnie testować staniki;)
Oczywiście w mojej szafie dominuje Ava a dla odmiany czasami zamówię sobie coś w internecie, żeby poeksperymentować. Tak było z  tym oto staniczkiem, którego rozmiar nie był trafionym wyborem. Na moje 73 pod biustem na 65K mogę strzelać jak z procy a w miseczce ukrywać dolary:D Może, gdyby była możliwość po przymierzania innych modeli i porównania dało by rade coś wybrać ale niestety nie znalazłam takiego miejsca, perspektywa zamawiania i odsyłania staników przeraża mnie jakoś.

Idąc za ciosem, postanowiłam sprawdzić  inną firmę oferującą staniki dla biuściastych. Towar jest dostępny jedynie w internecie w sklepie intymna.pl a przekonało mnie wzornictwo. 

Na tapecie Boccara:)

_______________________________________________________________________
MODEL: Elegant; usztywniany; nr A5112
Cena: biustonosz - 80zł; szorty - 30zł


TYTUŁEM WSTĘPU:
Zakupiłam komplet, spodobał mi się wzór i kolory. Wymierzyłam się dokładnie i zamówiłam rozmiar sugerowany przez tabelkę podaną na stronie. Na wymiary 74 ścisło i 100 zamówiłam 70I, jeśli chodzi o gatki, to L na 103cm w biodrach.


Co do stanika: Zaniżyłam troszeczkę obwód a i tak jest za luźny, podjeżdża do góry i niestety nie trzyma tak jak powinien. Miseczka może być, wszystko się ładnie mieści ale przy pochylaniu troszeczkę odstaje. Jednak usztywniane fasony nie są dla mnie, może kiedyś znajdę odpowiedni dla siebie model. 
Jeśli chodzi o majteczki, dosłownie - majteczki, to chyba mają jakiś dziwny centymetr, bo ledwo wcisnęłam je na pupę.Wg tabelki mieszczę się w przedziale 99-104, czyli L - i tak jest na metce. W rzeczywistości, gatki, które otrzymałam posiadają 94 cm, po całkowitym rozciągnięciu. Dziwne.
 
Kolor też nie do końca zgodny, a mianowicie jaśniejsza cześć miseczek. W rzeczywistości jest to biała, bardzo delikatna tiulowa siateczka, spod której, dość intensywnie przebija kolor różowy. 
Ramiączka i wnętrze miseczek są w takim samym kolorze, na zdjęciu tego niestety nie widać ale dla mnie, trochę psuje to ogólny efekt, jakoś te odcienie ze sobą nie współgrają.
Ciemniejszy materiał ma delikatną fakturkę i połysk, ta cześć jest bez zastrzeżeń.
 
Dodatkowo ramiączka są odpinane a regulatory i haczyki metalowe.
 
JAKOŚĆ MATERIAŁU:
Jak na ten przedział cenowy jakość materiału jest zadowalająca. Ciemniejszy materiał jest delikatny i cienki ale prawie wcale nieprześwitujący. Nitek wychodzących brak ale wszystko jest tak delikatnie wykonane, że aż strach. Na razie nie dzieje się nic niedobrego ale faktem jest również to, że stanik jest rzadko używany.
Materiał sam w sobie jest ok ale to jak stanik został uszyty pozostawia wiele do życzenia.


PODTRZYMANIE, DOPASOWANIE I WYGODA:
A zatem, w tm przypadku podtrzymanie minimalne. Zapinam się na ostatnią haftkę i obwód jest prawie ok, niestety podjeżdża do góry. Fachowcem nie jestem ale myślę, że jest to kwestia słabego obwodu, który składa się z jednej warstwy cienkiego materiału, nie ma żadnej stabilizacji. To samo dzieje się z przednią częścią pasa, jedynie materiał i gumka. 
Dodatkowo obwód pod pachami wyposażony jest w fiszbiny boczne ale niestety nie spełniają one swojego zadania. 
Gumki wszyte w obwód są elastyczne i rozciągliwe, myślę, że zbyt delikatne, przez co stanik jest jakiś taki "rozlazły".
Faktem jest jednak to, że stanik przylega na mostku a fiszbina celuje w  środek pachy, chociaż tyle:)



COŚ DO TEGO:
Jak wspomniałam wcześniej, z majtkami to dziwna historia. Metka L, powinna pasować ale maleństwo to to takie, że wg rozmiarów to powinno być M a może nawet i S. Cóż, może kiedyś wcisnę to na siebie:D

Ale jakość jest o wiele lepsza niż stanika, bo w tym przypadku nie ma nic do podtrzymania;)



PODSUMOWANIE:
Mi niestety elegancja w takim wydaniu nie podpasowała. Może Boccara nadaje się na mniejsze biusty? A może, gdybym poprzymierzała większą część kolekcji, coś udałoby się wybrać. Nie wiem, ale póki nie wprowadzą swoich wyrobów do naziemnych sklepów, ja się chyba więcej nie skuszę:)





Zdjęcie producenta pochodzi ze strony:  

www.intymna.pl

niedziela, 27 listopada 2011

The Undersea World - Wspomnienia z błękitnej laguny.

Oj, trochę się zakurzyły stanikowe wywody. Praca magisterska ruszona tak, że trzeba było zmienić okulary na mocniejsze:D Oby na tym się skończyło.

Dzisiaj coś nowego - nowego na blogu i w mojej szafie. Prawdziwie letni akcent znad morza, tak na powitanie zimy;)
A wspomnienie czego? Kolekcji 2009/2010 firmy MIRAN. 
                                                                                                                                
MODEL: MIRAN, M700, z kolekcji "The Undersea World",
CENA:70,50zł (promocja on-line)
ROZMIAR: L


TYTUŁEM WSTĘPU:
Co nieco o firmie: 
Firma Miran, zajmuje się produkowaniem bielizny nocnej, wszelkiego rodzaju koszulek, szlafroków i generalnie ubiorów "urlopowych". 
Schemat oferty wygląda tak, że wszystkie produkty umieszczone są w konkretnych kolekcjach, i często taka kolekcja zawiera tylko jedną pidżamkę ale zdarza się, że kolekcja zawiera kilka pozycji uszytych z tego samego materiału, z tym samym wzorem czy aplikacją. 
Tak jest w tym przypadku. Ja dla siebie wybrałam koszulkę a dostępne są jeszcze trzy warianty. 

Koszulka ta jest drugą w moim dobytku, z metką tej firmy, więc po sporządzeniu opisów sporządzone zostanie podsumowanie;)

Długość to podstawa:
Kupując takowy towar w sklepie wirtualnym mamy nadzieje, że produkt będzie leżał na nas tak samo jak na modelce. O problemach z krojem i częstym brakiem informacji o długości koszulki wspomniałam tutaj. 
Jak sobie z tym poradzić? Oto mój sposób. Kupując koszulkę on-line zwracam uwagę jak daleko sięga dół u modelki. Jeśli zakrywa pupę i początek ud to jest szansa, że u mnie zakryje tylko pupę, zatem w miarę możliwości staram się wybierać te nieco dłuższe i przeważnie zakrywa mi tyle ile powinna zakryć - nie za dużo i nie za mało;) 

Zatem M700:
dł. od pachy w dół - 57cm.

M700 sięga dosłownie 2-3cm poniżej pupy, zatem jest to długość iście zadowalająca:D  

Jak wygląda na żywo?
A wygląda tak jak na zdjęciu. 
Całość wykonana jest z delikatnej satynki, która niestety jest tkaniną sztuczną i przy zdejmowaniu strzela prądem i troszeczkę się elektryzuję. Nie wiem, może to kwestia ciała i podatności na przewodzenie prądu, bo mnie nawet własny samochód strzela prądem przy zamykaniu drzwi:D
Dodatkowo wstaje trochę bardziej spocona.

Koronkowa aplikacja w rzeczywistości ma troszeczkę inne odcienie. Na zdjęciu producenta nie widać tego, mi tez nie udało się uchwycić barwy. Generalnie największy kwiatek posiada bardziej zieloną niż niebieską jedna warstwę płatków - największą;) 

Szelki posiadają fikuśne zakładki, mi bardziej podobało by się bez. 
 
Z tyłu mamy wszytą gumkę, której zadaniem ma być większe dopasowanie do ciała. Ale o tym niżej;) 
Przód posiada zakładkę z materiału.

Dół koszulki ma estetycznie wykonane podszycie. Całość wykonana dokładnie i przyjaźnie dla ciała. Wszystkie szwy obrzucone overlockiem. Wewnętrzna strona koszulki jest matowa ale góra wykończona błyszczącą stroną. 

DOPASOWANIE:
Nie jestem do końca przekonana co do kompatybilności kroju i mnie;) O ile koszulka jest śliczna sama  w sobie to troszeczkę mi nie leży. Jest to może kwestia budowy biustu, bo koszulka nie trzyma tak jak na zdjęciu, lub źle dobranego rozmiaru. Pomimo tylnej gumki, nie spełnia ona swojej roli i na plecach, pod materiałem jest sporo wolnego materiału a przód sprawia wrażenie jakby za luźnego. Szelki też wydają się za długie. Skłaniam się tutaj do za dużego rozmiaru, bo moja druga koszulka, również L, ma podobne mankamenty. Troszeczkę ta tabelka mi nie gra. 
Dla porównania moje wymiary to: 
biust:100cm, 
biodra: 104cm.

L jak nic.
Tragedii nie ma ale lepiej też mogłoby być i następnym razem wyceluję w M.

Problem może tkwić również w tym, że nie mam jednego rozmiaru górnych i dolnych części garderoby i w przypadku odzieży typu sukienka, pojawia się problem.

PODSUMOWANIE:
Nie mniej jednak, komu trzeba się podoba, ja też czuję się w niej nieźle. Firma fajna, modele fajne. Niektóre ceny trochę wysokie ale przecież wszystko rośnie i nie ma się co kłócić;D
Myślę, że pasuje do większości ciał ale zastanawiam się nad biustem. Mój jest nieco niżej osadzony i ciężki. Czy to kwestia rozmiaru czy braku kompatybilności, myślę, że niedługo się dowiem;)

sobota, 15 października 2011

Biało - Czarna Ivette

Ciągle tylko Ava i Ava... Czas na zmianę firmy:D
Już opisywałam Dalię ale tym razem wystąpi w podwójnej odsłonie - dwa kolory i dwa rozmiary.
Na tapetę bierzemy bardotkę - Ivette.

                                                                                                                        
MODEL: DALIA Ivette, bardotka; nr BD-86
CENA: biustonosz - ok. 100zł; figi - 49zł.
Rozmiary polskie - dostępne na stronie producenta przy każdym modelu i fasonie. 






TYTUŁEM WSTĘPU: 
Model tym razem polecony przez moją koleżankę, która rozkochała się w tym fasonie. Uwieczniony na zdjęciu, nie należy do niej, ani czarny ani biały. Czarny to rozmiar 75E a biały 65H. Ten drugi jest mój;) Na początku napiszę, że ja niestety miałam źle dobrany rozmiar, aczkolwiek tragedii nie było, bo na początku rozmiar za bardzo nie odbiegał od mojego rzeczywistego. Problem pojawił sie po około 2 miesiącach. 
Czarny leży na właścicielce idealnie. Cała miseczka składa się z cienkiej gąbki pokrytej, zależnie od stron, bawełnianą wyściółką lub haftowaną siateczką. Miseczka zaopatrzona jest w kieszonkę na piankową wkładkę.

Jak widać na załączonych obrazkach, faktura, krój i wzór są prawie identyczne, oprócz koloru. Wzór kwiatowych esów-floresów pokrywa się na obu modelach, to wielki plus dla producenta:) Pas obwodu to cienka mikrofibra, posiada wszyte fiszbiny boczne i tylko przestrzeń pomiędzy nimi a miseczkami ozdobiona jest koronką. Dodatkowo, miejsce to posiada drugą cienką warstwę.

Na stronach internetowych spotkać można różne definicje słowa bardotka. Dla mnie? Bardotka to coś, co mogę nosić z odpiętymi ramiączkami. Nie gustuję w takich fasonach, nie spotkałam jeszcze odpowiednio trzymającego;) Ale ten, pomimo za małego rozmiaru spisywał się całkiem nieźle. Ivette ma wszyte silikonowe paski wewnątrz pasa obwodu, co dodatkowo pomaga z ciężkiej funkcji podtrzymania. Na lato w sam raz. 

Regulatory długości są solidne, metalowe. Zapięcie jest trójstopniowe, na dwie haftki (na zdjęciu jedna jest już troszeczkę sfatygowana, nowa była na swoim miejscu;))


JAKOŚĆ MATERIAŁU:
Stanik wygląda bardzo ładnie i solidnie. Na pierwszy rzut oka widać, że stanik jest solidny i godny uwagi. Jednak i ja i użytkowniczka czerni , mamy podobne spostrzeżenia. Biustonosz dość szybko się rozciągną,  obwód stał się luźny a miseczki zdeformowane. Nie znam się za bardzo na metodach szycia i wykonywania bielizny i nie jestem pewna, czy miseczka jest formowana termicznie czy nie. Ma co prawda szew, więc chyba nie ale dla pewności można a zapytać producenta;) 
U mnie pojawił się jeden problem, niezależny od rozmiaru. Po kilku praniach (ręcznych) miseczki zaczęły wyglądać nie jak białe ale jakby pożółkłe. Po bliższych oględzinach okazało się, że to właśnie pianka, czy gąbka miseczkowa, zaczyna przebijać spod cienkiego białego obszycia. W czarnym oczywiście zjawisko to nie wystąpiło. 
Tak sobie myślę, że rozciągnięcie wynikało zapewne ze zbyt małego rozmiary i zbyt dużego obciążenia;) Ale skoro w 75E było to samo? Decyzje pozostawiam innym "nosicielkom".
Poza tym szycie bardzo solidne i estetyczne. Widać, że Dalia wie co robi:) 


PODTRZYMANIE, DOPASOWANIE i WYGODA: 
Pomimo za małego rozmiaru, stanik spełniał swoją rolę, w stopniu zadowalającym. Dobrze sprawdził się podczas letnich upałów, kiedy potrzebowałam czegoś pod bluzeczki bez ramiączek. 

Mam wrażliwą, atopową skórę, która szybko się poci i podczas upałów w sekundzie robi się wilgotna. Szczególnie, kiedy cały dzień biega się za dziećmi;) Niestety silikonowe paski nie pomogły skórze w zachowaniu zdrowego wyglądu. Jest to moje indywidualna cecha, i nie można mieć pretensji do Dalii, bo duża część bardotek jest zaopatrzona w tego typu rozwiązanie. 
Miseczka jest ładnie zaokrąglona, nie wbija się w pierś. Mocno podnosi i trzyma wszystko na swoim miejscu. Nic nie gryzie;)

COŚ DO TEGO: 
Figi do kompletu, rozmiar L. 
Rozmiar jak najbardziej zgodny z tabelką producenta. Gatki niezmiernie wygodne i ładne. Z przodu koronka taka sama jak w bardotce a z tyłu - mikrofibra. Na początku nie byłam zachwycona ich wyglądem, takie trochę babcine mi się wydały. Po założeniu, idealnie przylegają, nie przemieszczają się w miejsca, w których ich być nie powinno. Koronkowa część nie jest zbyt mocno wycięta. Dla zainteresowanych - intymność zostaje zachowana:) 
I wcale nie są babcine. Świetnie komponują się z biustonoszem. Naprawdę godne polecenia.

PODSUMOWANIE:
Cena Dalii słabo zachęca, tym bardziej, że figi kosztowały prawie 50zł. Fakt, jakość godna polecenia ale wiemy, że w tym zakresie mam duży wybór na polskim rynku (w przenośni i dosłownie:D) 
Chciałam ostatnio zakupić coś nowego, właśnie z asortymentu tej firmy. Ceny nowości są już troszeczkę wyższe niż kolekcji sprzed roku. Może to kwestia jakości? Na razie zakup odłożyłam.
Dalia jest jedną z nielicznych polskich firm, która obok brytyjskich marek, często zajmuje miejsce na sklepowych półkach. Przynajmniej mi kilkukrotnie ja proponowano:) 
Ivette jest dla wybranych dziewczyn, które dobrze w takich fasonach się czują. Jak wspomniana wyżej, moja koleżanka, która miała ich chyba kilka a przynajmniej dwie. Ja niestety nie należę do tej grupy ale mam nadzieję, że relacja w miarę obiektywną jest;) 


Do kompletu jest również pas, leży w szafie i czeka na relację. Ale o tym, innym razem:)
Udanego zakupu.